Zakupy
Dowiedz się więcej
Informacje
Upoluj promocję
platnosci.pl

Afrodyzjaki w mediach


Afrodyzjaki

możemy znaleźć we wszystkich kulturach zarówno w przeszłości jak i obecnie. Ich historia sięga czasów starożytnych. Od lat wiele mówi się oraz pisze na

temat afrodyzjaków

. Powstało na ten temat wiele publikacji i istnieje wiele opinii w świecie nauki. Niewątpliwie

afrodyzjaki isnieją

i działają na naszą podświadomość oraz emocjonalność.



Afrodyzjaki


Encyklopedia erotyki
Autor: Zbigniew Lew-Starowicz

Afrodyzjaki są to środki pobudzające seksualnie.

Afrodyta, bogini miłości, stała się ich patronką i jak wynika z mitologii ma ku temu szczególne kwalifikacje: zrodzona z nasienia boga, wyłoniła się z fal morza (woda jest symbolem seksualnym), była żoną Hefajstosa, ale zdradzała go z Aresem, jest matką Erosa i Priapa, miała wiele romansów, sprawczyni powstania społeczeństwa kobiet na wyspie Lemnos, prostytuowania się kobiet, wojny trojańskiej. Nie musi nas zatem dziwić, że z panteonu bóstw Olimpu właśnie Afrodyta stała się patronką miłości zmysłowej, seksualnej. W wierszach wychwalano ją za urodzenie się w muszli (symbol łona), powstanie roślin miłości (wyrastały tam, gdzie dotykała stopami ziemi), za patronowanie nocom miłości, rozkoszy. Afrodytę przedstawiano z czarodziejską przepaską, uosabiającą wszystkie wdzięki kobiecości. Jej atrybuty to: róża, mirt, jaskółka, bażant, gołąb, łabędź, jabłko, delfin, kozioł, zając, wróbel. Afrodyta w Rzymie była czczona jako Wenus.

Afrodyzjaki znajdujemy we wszystkich kulturach

w przeszłości i obecnie. Oczekiwano od nich prowokowania pożądania u adorowanej osoby, zapewnienia sprawności seksualnej, wyleczenia z zaburzeń seksualnych, pomocy w sztuce miłosnej. Źródłem przypisywania roślinom, owocom, zwierzętom, minerałom itd. działania pobudzającego seksualnie były zarówno empiryczne obserwacje (medycyna ludowa), jak również fakt podobieństwa do narządów płciowych, mity i magia.
Pierwsze pisemne wzmianki o

afrodyzjakach

znaleziono w sumeryjskich tabliczkach z pismem klinowym, w staroegipskich papirusach i starochińskich tekstach świątynnych.

Lista afrodyzjaków

z różnych kultur jest długa i znajdujemy w niej np. liście akacji i miód (Egipt), opium, konopie i bieluń dziędzierzawę (islam), wyciągi z drzewa sandałowego i haszysz (Indie), ambrę (Jawa, Madagaskar), strychninę (Wietnam), żeń-szeń (Korea i Chiny), wyciągi z owadów Cacuong (Chiny). Pliniusz w swoim dziele "Historia naturalis" zalecał mieszankę odżywczą złożoną z jajek, wina i mąki, a także szparagi i rzodkiew. W XIII wieku w Europie zaczęła być popularna muszka hiszpańska. W Chinach stosowano opium (przed stosunkiem palono fajkę). W medycynie ludowej jako

afrodyzjaki

traktowano dodawanie do pokarmów wydzielin z narządów rodnych (kilka kropel krwi miesiączkowej, nasienie, lubrikacjo pochwy), nasienie zwierząt uosabiających zmysłowość (byki, ogiery), jądra kozłów, kogutów, kawior, móżdżek, sproszkowane rogi jelenia syberyjskiego, mięso żółwi, węży. Ludwik XIV cenił wysoko raki i trufle. W afrobrazylijskiej magii miłosnej posługiwano się żabami, wężami, nietoperzami, połykaniem dymu z makonii, a szczególnie popularna była cafe mandingeiro: kawa z dodatkiem mandingo, cukru, skrzepów krwi miesiączkowej Mulatki. W niektórych kulturach jako

afrodyzjaki stosowano środki

halucynogenne: peyotl (Indianie Ameryki), khat (Etiopia), psylocybina (Meksyk), kokaina (Peru, Boliwia). Po pierwszej wojnie światowej moda na kokainę pojawiła się w Europie i była ona stosowana przez wiele prostytutek.

Środki postrzegane jako

afrodyzjaki

możemy podzielić na pewne grupy:

Środki roślinne
Konopie (cannabis, vijaya, maconha, kif, haszysz), zwane "nektarem ekstazy". Popularne w Indiach, pierwszą pisemną wzmiankę o nich spotykamy w 800 r. p.n.e. w Satapatha Brahmana. Uważane za

najlepszy afrodyzjak

, który doprowadzał do ekstazy miłosną parę Sziwa i Parvati. Były stosowane w tajemnych misteriach erotycznych w tantryzmie, a także w wielu krajach Azji.
Mak.

Stosowany jako afrodyzjak

w Asyrii, Egipcie, Grecji, w krajach Azji, Europy. Na wschodzie określany mianem "pigułek wesołości".
Owoce granatu (Egipt, Grecja, islam, Tybet).
Żeń-szeń (ginseng). Jeden z najstarszych i

najbardziej popularnych afrodyzjaków

. Od stuleci używany w Chinach, Korei i Japonii. Korzeń żeń-szenia zawiera wiele substancji biologicznie czynnych, które wzmacniając organizm sprzyjają aktywności seksualnej.
Mandragora. To jeden z najbardziej

popularnych afrodyzjaków

w kulturach świata, począwszy od starożytności. Wzmianki o niej znajdujemy w Starym Testamencie. Analiza chemiczna tej rośliny stwierdza, że działanie pobudzające zawdzięcza wielu alkaloidom.
Miód. Również jeden z najbardziej

popularnych afrodyzjaków

w kulturach świata, począwszy od starożytności. Analiza chemiczna nie wydzieliła substancji o działaniu pobudzającym seksualnie, ale znajdujące się w nim cukry, enzymy, kwasy organiczne i nieorganiczne, substancje mineralne, witaminy i hormony niewątpliwie pomagają aktywności seksualnej. Jako

ewentualny afrodyzjak

może być brany pod uwagę sok wydzielany przez pszczoły z gruczołu na głowie między szóstym a dziesiątym dniem życia (tzw. gelee royal).
Inne. Anyż (ceniony przez greckiego lekarza Dioskodiresa), avokado (ceniony u Azteków), bazylia (islam), brzoskwinia (różne kultury, wizualnie kojarzona z seksem), cebula (uchodząca jako

afrodyzjak

w Grecji), czekolada (w XVII wieku

popularny afrodyzjak

we Francji), seler (

afrodyzjak

Madame de Pompadour), trufle (zalecane jako

afrodyzjak

Napoleonowi).
Z wielu

innych afrodyzjaków

roślinnych do bardziej popularnych należą: agawa, ananas, muira puama, chili, lubczyk, muszkatołowiec, pokrzywa, wanilia, dziurawiec, jabłko.

Afrodyzjaki zwierzęce


Najbardziej znane i popularne są niewątpliwie owoce morza i wynika to z kilku przyczyn: wartości odżywczych (sole mineralne, wartościowe białka), związków z kultami religijnymi (bóstwa płodności), skojarzeń erotycznych (dotyk, wygląd, smak, zapach).

Alkohole
Wino było traktowane jako

afrodyzjak

w wielu kulturach, począwszy od starożytności. W starożytnej Mezopotamii towarzyszyło orgiastycznym kultom bogini Isztar. W Egipcie pili je zakochani w ogrodach miłości, znane było też "wino Kleopatry" (z dodatkiem opium i roślin psiankowatych). W Grecji było związane z erotycznym kultem Dionizosa - do wina dodawano muchomor. Obecnie pozytywnie ocenia się wpływ niewielkich dawek win czerwonych wytrawnych. Zawierają one około 500 różnych składników i substancji biologicznych czynnych, witaminy, sole mineralne, pierwiastki śladowe, olejki eteryczne.

Inne afrodyzjaki


Działanie pobudzające seksualnie przypisuje się różnym kadzidłom, kamieniom (np. agat), władzy (znane powiedzenie H. Kissingera: "

władza jest afrodyzjakiem

").

Afrodyzjakiem może być

również ból - czego przykładem są związki sadomasochistyczne.
W XX wieku dzięki rozwojowi farmakologii, seksuologii i metod badawczych stała się możliwa obiektywna ocena środków uchodzących za

afrodyzjaki

, a także produkcja syntetycznych oraz "uporządkowanie" tej grupy środków. Obecnie jako

afrodyzjaki traktuje się środki działające

wybiórczo na podniecenie seksualne poprzez: działanie miejscowe na zakończenie nerwowe, ośrodki seksualne znajdujące się w rdzeniu kręgowym i w centralnym układzie nerwowym, podrażniające układ moczowo-płciowy.
Badania ujawniły, że

afrodyzjaki roślinne

zawierają wysoko aktywne biologicznie alkaloidy: z grupy tropanów, indole, fenyloetyloaminy, opiaty i betakarboliny. Jedne z nich działają silniej na mózg (np. indole, tryptaminy), a inne poprzez podrażnianie układu moczowo-płciowego (np. kantarydyna).

Wiele afrodyzjaków działa

dzięki ogólnie pobudzającemu działaniu na organizm (np. żeń-szeń).
W czasie tzw. rewolucji seksualnej stały się modne jako

afrodyzjaki amfetaminy

(np. benzydryna), "pigułki miłości" w Kalifornii (pochodne amfetaminy). Uboczne negatywne następstwa przyczyniły się do krytycznej oceny tych środków.
Badania naukowe dowiodły, że

działanie afrodyzjaków

wiąże się z indywidualną podatnością na nie, na pewne osoby

mogą jako afrodyzjaki działać

leki zalecane z innych przyczyn. I tak np. Trazodon (lek przeciwdepresyjny) czy Fenfluramina (lek stosowany w bulimii) u niektórych kobiet zwiększały libido. Podobnie alifatyczne nitraty jak amyl, butyl i izobutyl sprzyjają przeżywaniu orgazmu u niektórych osób. Leki stosowane w przypadku impotencji pod postacią iniekcji w ciała jamiste (Papaweryna, Prostaglandyna E-1) również można uznać jako

afrodyzjaki

na podstawie ww. definicji tych środków.
Amerykańska agencja FDA (US Food and Drug Administration -Amerykańska Agencja Żywności i Leków) w 1989 roku wydała dokument stwierdzający, że

żaden z afrodyzjaków

nie może być traktowany jako bezpieczny i efektywny, a działanie johimbiny, strychniny, kola, pega nie znalazło potwierdzenia.

Zalecanie afrodyzjaków

wymaga zatem ostrożności, umiaru, dalszych badań.

Obecnie stosuje się następujące afrodyzjaki:


Johimbina (Yohimbinum)

- alkaloid z kory rośliny Corynanthe yohimbe. Pobudza ośrodek erekcji i wytrysku w rdzeniu kręgowym, działa na zakończenia współczulne naczyń krwionośnych członka. Ten lek zaleca się w przypadku impotencji i u kobiet z osłabionym czuciem pochwy. Nie jest wskazany w przypadku impotencji na tle nerwicowym, u osób z chorobą nadciśnieniową, z zaburzeniami rytmu serca. Trzeba przyznać, że johimbina nadal cieszy się dużą popularnością i przez wiele osób jest postrzegana jako lek o zgoła magicznym działaniu, dlatego lekarze traktują ją jako placebo w przypadku impotencji.

Strychnina

- alkaloid z nasion Strychnos nux vomica. Pobudza ośrodki seksualne w rdzeniu kręgowym, pobudliwość nerwów czuciowych, działa tonizująco na organizm. Wchodzi w skład różnych mieszanek. Szczególnie zalecana w przypadku impotencji u palaczy i z niskim ciśnieniem tętniczym krwi, u kobiet z osłabionym czuciem w pochwie.

Kantarydyna

(Cantharidinum) - bezwodnik kwasowy z muszki hiszpańskiej. Pobudza zakończenia nerwowe, błony śluzowe układu moczopłciowego. Obecnie rzadko stosowana ze względu na powikłania (zapalenia dróg moczowych, przewodu pokarmowego, bolesne erekcje członka).
Witamina E, B-6, C.
Inne: Żeń-szeń, agawa, ananas, awokado, muira puama, chili, kola, lubczyk, muszkatołowiec, pokrzywa, seler, wanilia, mak, owoce morza, wina czerwone wytrawne (nie więcej niż do pół butelki na dobę).



Pięć grup afrodyzjaków


Po40.pl
Autor: Andrzej Depko

Mianem afrodyzjaków określamy środki pobudzające seksualnie.

Nazwa wywodzi się od imienia bogini miłości zmysłowej Afrodyty.

Afrodyzjaki były znane

we wszystkich czasach i kulturach. Moc seksualną przypisywano roślinom, owocom, minerałom, zwierzętom, głównie na podstawie podobieństwa do narządów płciowych, obserwacji przyrody, empirycznych doświadczeń, magii.

Afrodyzjaki można podzielić na pięć grup:



afrodyzjaki analogiczne

- przypominają swoim kształtem narządy płciowe : np.: ostrygi, korzeń żeń - szeń;

afrodyzjaki skojarzeniowe

- maja związek z praktykami seksualnymi, często dawno zapomnianymi, są reliktami dawnych wierzeń , które przerwały w tradycji ludowej np.: zając poświęcony bogini Afrodycie, podłużne bochenki chleba poświecone Priapowi bogowi płodności;

afrodyzjaki kanibalistyczne

- przez skonsumowanie narządu płciowego innego zwierzęcia, przejmujemy w jakimś sensie jego siłę czy potencję np.: jądra baranie;

afrodyzjaki terapeutyczne

- substancje którym przypisywane jest podniecające działanie na organizm człowieka. Używane są w postaci napojów i pokarmów, są wdychane lub stosowane zewnętrznie.

afrodyzjaki wrażeniowe

- zaliczmy do nich masaż, literaturę erotyczną, ilustracje lub filmy erotyczne, gry miłosne i techniki urozmaicają współżycie seksualne lub zwiększają jego intensywność.



Afrodyzjaki w kuchni


Kulinaria.pl

Afrodyzjaki

- czyli wszelkiego rodzaju przyprawy i potrawy miłosne, których zadaniem jest nie tyle wzbudzenie uczucia, co wywołanie fali namiętności - mają długą tradycję.
Ich nazwa wywodzi się od Afrodyty, zrodzonej z piany morskiej greckiej bogini miłości i piękności, która wychynęła z muszli przypominającej kształtem kobiece łono. Zapewne dlatego wszelkie owoce morza (małże, krewetki, ostrygi, homary) uważa się za znakomite potrawy pobudzające.
Z biegiem czasu dociekliwy człowiek dokładnie zbadał wartości odżywcze oraz

skład chemiczny afrodyzjaków

. Okazało się, że z reguły są one bogate w witaminy i mikroelementy, a ponadto - lekkostrawne. I choć nie wszyscy wierzą w

szczególne właściwości afrodyzjaków

, to nie ma powodów wątpić, że są one zdrowym i wartościowym pożywieniem. A więc - przez żołądek do serca?

Wczoraj...
Starożytni Grecy podejrzewali, że zamieszkali na Olimpie bogowie dzięki ambrozji i nektarom doznają nieznanych zwykłym śmiertelnikom rozkoszy miłosnych. Odtąd człowiek zaczął szukać pożywienia o podobnym działaniu. Pierwszy przepis na miksturę służącą przedłużaniu aktu miłosnego, zapisany hieroglifami w Egipcie, pochodzi z 1700 roku p.n.e. Zalecał on ususzyć liście tarniny oraz akacji, rozdrobnić je i zmieszać z taką samą ilością miodu, odstawić na 4 dni, a potem specyfik ten regularnie spożywać.
Według słynnego średniowiecznego lekarza, Mosze Majmonidesa, wspaniałą potencję zapewnia mieszanka korzenna, którą należy posypywać każde danie. Przyrządzano ją z pieprzu, korzenia galgantu (rośliny podobnej do imbiru), cynamonu, anyżu, gałki muszkatołowej i macisu, czyli suszonego, sproszkowanego miąższu owocu muszkatołowca.
Jeszcze niedawno

do afrodyzjaków zaliczano środki

raczej czarnoksięskie, np. proszek z poroża jelenia, rogu nosorożca (zwłaszcza w Afryce i Azji, gdzie do dziś panuje przekonanie o jego cudownej niemal mocy) oraz z muszki hiszpańskiej (Lytta vesicatoria), żyjącej na Półwyspie Iberyjskim i w Afryce. Zaliczono do nich także johimbinę ? ekstrakt z kory drzewa yohimbe, rosnącego w tropikalnej Afryce.
Jednak współczesna medycyna w zasadzie wyklucza skuteczność tego typu środków pobudzających, może z wyjątkiem johimbiny, choć jej działanie też jest dyskusyjne. Przestrzega się przed używaniem proszku z muszki hiszpańskiej, gdyż jest on silnie toksyczny i przedawkowanie zamiast wywołać ekstazę, może spowodować ciężkie zatrucie.
Oprócz miodu do

najstarszych afrodyzjaków

należy czosnek. W starożytnej Grecji i Rzymie powietrze przesiąknięte było ostrą wonią czosnku (jeszcze do dziś w greckiej i włoskiej kuchni używa się go bardzo dużo). Miód bowiem daje miłości słodycz, a czosnek - ogień (ważne jednak, aby kochankowie spożywali go wspólnie!).
Słynny arabski podróżnik, Ibn Battuta, żyjący w XVI wieku, w relacjach ze swoich wypraw najczulej wspomina pobyt na wyspie Dibat el Halal, gdzie muzułmanie osiągali nie spotykaną u innych ludów "siłę męską". Obficie doprawione czosnkiem potrawy z pewnego gatunku ryb popijali oni napojem z miodu i mleka kokosowego. Ale i ja, obcy przybysz - pisze Ibn Battuta - doznałem tej siły. Jak długo przebywałem u nich, miałem cztery prawowite żony i byłem codziennie w gotowości dla każdej z nich, a także odwiedzałem jeszcze te moje konkubiny, na które akurat wypadła kolej - i to przez 18 miesięcy!

...i dziś
Dopiero w miarę upływu czasu także seler, por, pietruszkę, bakłażany, brokuły, szparagi, wszystkie jarzyny liściaste (czyli sałaty i kapusty), a w końcu paprykę, marchew oraz różnego rodzaju kiełki (stanowiące główne pożywienie rzymskich gladiatorów) uznano za bogate źródła witamin wspaniale działających na seksapil i płodność kobiet oraz potencję mężczyzn. Grzyby - zwłaszcza prawdziwki, smardze i nade wszystko trufle - też

zaliczane są do afrodyzjaków

. A z owoców cenione są zwłaszcza awokado, jeżyny, kiwi, ananasy oraz orzechy - głównie włoskie.
Z mięs

za afrodyzjaki uchodzą przede wszystkim podroby

: wątroba, żołądki, nerki, móżdżek. A także symbol życia - krew. Do tej grupy zaliczyć też trzeba poszukiwane przez mężczyzn rarytasy. W Hiszpanii są to jądra byków, na Bałkanach - oczy jagniąt, a na Węgrzech - grzebienie kogutów.

Konkurencją dla afrodyzjaków są leki pobudzające seksualnie

.

Same afrodyzjaki

przetrwały w medycynie ludowej oraz w dietetyce seksualnej, gdzie dąży się do zmniejszenia stężenia cholesterolu i węglowodanów, a zwiększenia dobrego białka, witamin i mikroelementów.
Casanova na śniadanie spożywał 50 ostryg, a Don Juan - omlet z 10 jaj z ogromną ilością ziół i przypraw, głównie z bazylią, lubczykiem i czosnkiem. Madame Pompadour, słynna faworyta króla Francji Ludwika XV, gustowała w soku z marchwi i - jak to odnotowały kroniki - zaskoczyła znudzonego wykwintnymi przysmakami kochanka prostą potrawą z marchewki i ziemniaków polanych sosem beszamelowym!
To niewyszukane danie, do którego oczywiście podano najwspanialsze białe wina, znakomicie służyło królowi, pobudzając jego aktywność w igraszkach miłosnych. Wydaje się, że na rybaków znad Wołgi i Amuru, łowiących jesiotry i łososie, w podobny sposób działał... kawior. Niegdyś jadali oni ten królewski przysmak łyżkami, i to prosto z beczki! Socjologowie sądzą, że istniał ścisły związek między tym właśnie jadłem a niespotykaną wręcz wielodzietnością rodzin owych rybaków.



Afrodyzjaki z domowej spiżarni


Miesięcznik Zdrowie
Autor: Agnieszka Leciejewska

Słynny kochanek wszech czasów Casanova twierdził, że dzięki czekoladzie mógł kochać się całą noc. Podobne właściwości przypisywano truskawkom, soczewicy oraz... marchewce. Czy rzeczywiście jedzenie ma wpływ na nasz apetyt i potencję seksualną? Okazuje się, że tak!
Zadbaj o związki mineralne, zapewniające potencję i płodność

Lecytyna - podnosi ilość i jakość spermy.
Cynk - umożliwia prawidłowy wzrost i rozwój męskich organów płciowych.
Fosfor - pomaga podtrzymać pożądanie i zwiększyć aktywność płciową - jego niedobór wpływa niekorzystnie na produkcję nasienia.
Magnez - wspomaga pracę mięśni, przewodzenie impulsów w komórkach nerwowych.
Potas ułatwia pracę serca. Jego brak może osłabić popęd seksualny.
• Na panów silniej działają warzywa strączkowe, miód i jaja.
• Panie są bardziej pobudzone po np. kokosach, poziomkach lub truskawkach.
Wino i czekolada działają bez względu na płeć.

W starożytności wierzono, że pewne produkty zapewniają płodność, dodają energii, wigoru i zwiększają aktywność seksualną.

Nazwano je afrodyzjakami

od imienia greckiej bogini piękna i miłości - Afrodyty. Stosowane z umiarem (najlepiej działają w niewielkich dawkach!!!) miały wzmacniać organizm, pobudzać, zwiększać płodność i potencję.

Moc czekolady i wina
Od stuleci wino uważano za lekarstwo na stres, bo relaksuje i odpręża, w dodatku pobudza zmysły. Ale nadmiar wysokoprocentowych napojów osłabia popęd i sprawność seksualną. U pań może wywołać kłopoty z nawilżeniem pochwy, a u panów - z erekcją. Choć w pierwszej chwili alkohol sprawia, że krew krąży szybciej, wkrótce osłabia organizm i usypia, zamiast pobudzać. Oprócz czerwonego wina

za afrodyzjaki uznaje się

zielony likier Chartreuse, brandy z morel, Chateau Yquem, białe porto, wermut i oczywiście szampan. Czekolada działa inaczej. Napój przyrządzony z nasion kakaowca był uważany za

silny afrodyzjak

(najlepiej działa po spożyciu dużych dawek). Swoją miłosną moc zawdzięcza prawdopodobnie teobrominie, która działa podobnie jak kofeina. Zwiększa wydzielanie neuroprzekaźników - serotoniny, adrenaliny i noradrenaliny - usuwa zmęczenie i poprawia nastrój.

Pobudzające zmysły aromaty
Miłosne dania dla pań miały korzenny aromat. Szczególnie ceniony był anyżek, który delikatnie pobudza organizm, wspomaga trawienie i działa rozkurczowo. Dość podobny zapach dają goździki - od wieków wykorzystywane do przyprawiania gorącej czekolady oraz przyrządzania miłosnych eliksirów, np. grzanego piwa i wina. Kardamon zapieczony z jabłkami w cieście miał pomóc w zdobyciu serca wybranki. Podobnie działał kminek, który uznawano niegdyś za czarodziejskie ziele - podany w napoju wzbudzał wielkie uczucia. Inny składnik miłosnych trunków to kolendra. Sukces w miłosnej grze zapewnić miały trufle, które mają specyficzny zapach feromonów świni. Działają pobudzająco i zwiększają wrażliwość skóry na dotyk. Podobną moc miał seler o zapachu zbliżonym do trufli. Zupa selerowa przybrana świeżymi liśćmi kolendry to znakomity pomysł na danie kolacyjne dla zakochanych. Do przyprawiania deserów znakomita jest wanilia - w kamasutrze uważa się ją za

jeden z najsilniejszych afrodyzjaków

.

Podniecające kształty
W romantyczny nastrój miały wprowadzić wybrankę szparagi. Ze względu na charakterystyczny (falliczny) kształt uważano je w starożytności za

afrodyzjaki

. Gotowane na parze, zanurzane w sosie ze stopionego masła, soku cytrynowego i kaparów (koniecznie jedzone palcami!) były doskonałym miłosnym preludium. Sugestywny kształt mają też banany. Jeden z islamskich mitów mówi, że gdy Ewa i Adam zostali wygnani z raju, okrywali się liśćmi bananowca, a nie figowymi. Przekrojony wzdłuż banan polany sosem z gorzkiej czekolady to deser, któremu nie oprze się żadna kobieta. W romantycznym menu kochanków jest też słodka i odżywcza marchewka. Jej kształt nasuwa pewne erotyczne skojarzenia. Obfituje w witaminy (A, B i C) i minerały. Starożytni podawali marchewkę z kardamonem. Do przygotowania lekkiego miłosnego deseru nadają się poziomki i truskawki. Można też dodać kilka migdałów - symbol płodności, w krajach śródziemnomorskich podaje się je na weselach i chrzcinach.

Dla wzmocnienia i wigoru
Miłosne dania dla panów miały przede wszystkim dodawać im siły. Jaja - symbole płodności i nowego życia są pożywne, wzmacniają organizm i stymulują aktywność seksualną. Podobnie działają fasola, soja i soczewica a także dynia - bogate źródło cynku i beta-karotenu. Bardzo przydatny jest też miód. W dawnych czasach mieszano go z ziołami i podawano jako eliksir miłosny. W Egipcie stosowano go do leczenia impotencji. Bazylia utarta z pomidorami lub orzeszkami pinii (dobrze znany sos pesto) dodaje wigoru. Podobnie działa gałka muszkatołowa i koper. Poprawiają humor i zwiększają energię seksualną u mężczyzn. Przecięta na pół figa budzi ewidentnie seksualne skojarzenia, w dodatku jest bogatym źródłem potasu. Sezam - arabski symbol płodności - zawiera dużo witamin oraz minerałów, w szczególności cynk. Do dziś sporządza się proszek z lawendy, sezamu, imbiru, goździków i gałki muszkatołowej, który wzmaga pożądanie i dodaje sił kochankom.



Naturalne afrodyzjaki zdrowsze niż viagra


Onet.pl

Mawia się, że droga do serca mężczyzny wiedzie przez żołądek. Okazuje się, że nie tylko do serca, ale także do zmysłów. Nastrojowa kolacja nawet bardzo zmęczonemu i zestresowanemu mężczyźnie pomoże szybko odzyskać wigor, zwłaszcza jeśli użyjesz do jej przygotowania

naturalnych afrodyzjaków

. Powinnaś je wprowadzić na stałe do jadłospisu, jeśli chcesz zadbać o kondycję fizyczną swojego ukochanego i zwiększyć popęd seksualny. Usuń natomiast z diety potrawy tłuste, ciężkostrawne. To wrogowie miłości.

"Erotyczne" pierwiastki i witaminy
Dla twojego ukochanego najcenniejsze są produkty zawierające cynk. Pierwiastek ten jest niezbędny do produkcji testosteronu, hormonu wpływającego na jakość nasienia i erekcję. Najbogatszym źródłem cynku są owoce morza: małże, ostrygi, krewetki. Zawierają go również ryby, jaja, a także ziarna zbóż, pestki dyni, kakao i drożdże. Pożądanie zwiększa też selen, który znajduje się w brokułach, pomidorach, wątróbce, nerkach i cebuli. Wstępem do romantycznej kolacji może więc być np. sałatka z krewetek, pomidorów i jajek na twardo z odrobiną oliwy z oliwek, bogatej w witaminę E. Witamina ta dodaje energii i korzystnie wpływa na produkcję hormonów płciowych.

Pobudzające owoce i warzywa
Układając menu, nie zapomnij o poczciwej włoszczyźnie! Seler wprawia w dobry nastrój i wzmacnia działanie feromonów - substancji zapachowych, które zwiększają ochotę na seks. Wyostrza zmysły i pogłębia doznania podczas orgazmu. Pietruszka dodaje energii i rozszerza naczynia krwionośne, dzięki czemu skóra staje się wrażliwsza na dotyk. Z warzyw tych możesz przygotować miłosną surówkę. A na deser podaj owoce, najlepiej egzotyczne, np. ananasy, mango czy melony. Zawierają one enzymy i olejki eteryczne, które pobudzają zapał do miłosnych igraszek.

Zmysłowe przyprawy
Pikantne (pieprz, gałka muszkatołowa i papryka) pobudzają krążenie i zmniejszają wewnętrzne napięcie, zioła zaś ożywiają zmysły. Na ciebie najlepiej podziała bazylia, a na twojego partnera - rozmaryn.

Afrodyzjakiem jest także imbir

. Możesz z niego przyrządzić pyszny miłosny napój. Kawałek (ok. 1 cm) kłącza imbiru zetrzyj na tarce, a następnie zalej szklanką wody. Dodaj 5 goździków i kawałek cynamonu, gotuj pod przykryciem 20 minut. Odcedź, dodaj łyżeczkę miodu, kroplę czerwonego wina - i podaj napój ukochanemu.



Afrodyzjaki wczoraj i dziś


Fitness Authority
autor: dr Radosław Kożuszek

Afrodyzjaki są substancjami działającymi pobudzająco

oraz wzmagają pożądanie seksualne. Niektóre z tych specyfików mogą powodować także poprawę potencji i mocniejsze przeżywanie aktu seksualnego.

Wiele z substancji

uważanych za afrodyzjaki

z naukowego punktu widzenia nie ma prawa wywołać żadnych z powyżej opisanych objawów, lecz tradycja ich stosowania ugruntowała je jako leki na impotencję czy oziębłość. Naukowcy dopatrują się tutaj efektu placebo, polegającego na tym, że spożywający specyfik człowiek wmawia sobie, że musi on mu pomóc. Nawet jeśli substancja nie wywoła żadnej reakcji lub reakcję całkowicie inną, przyjmująca ją osoba przekonana jest o skuteczności.

Czarownice – specjalistki od miłosnych mikstur
Od zarania dziejów

afrodyzjaki towarzyszą człowiekowi

, a pierwszy przepis na miksturę przedłużającą akt miłosny zapisano hieroglifami w Egipcie już w 1700 r. p.n.e. Według niego należało przed aktem zjeść suszone i maczane w miodzie liście tarniny oraz akacji.

Z kolei w średniowieczu, gdy egzotyczne przyprawy zaczęły upowszechniać się na bogatych europejskich dworach,

do afrodyzjaków zaliczano

: pieprz, cynamon, anyż, gałkę muszkatołową. Również warzywa (karczochy, szparagi, por, pasternak, rzepa, sałata, kapusta) według ówczesnych ludzi mogły wyzwalać miłość u kochanków. Mistrzyniami w przyrządzaniu różnego rodzaju miłosnych mikstur w średniowieczu były czarownice. Używały one tak dziwnych składników jak: żywica, jądra zwierząt, trufle, jaszczurki, owoce morza, przepiórki, fasola i włosy mężczyzny bądź kobiety, na których rzucony miał być czar. Sztandarową rośliną miłości u średniowiecznych czarownic była słynna, trująca mandragora. Jej owoce nazywane "jabłkami miłości" były uważane za środek przeciw bezpłodności oraz pobudzający żądze miłosne. Z kolei korzenie, przypominające kształtem ludzką sylwetkę, według XIV-wiecznego przepisu należało sproszkować i zalać gorącym kozim mlekiem. Popularne wśród kobiet było też upieczenie specjalnego chleba miłości i podanie go kochankowi. Należało posmarować skórę miodem, posypać ją pszenicą, a następnie zeskrobać ziarno i zmielić je w młynku. Rączkę trzeba było obracać w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, gdyż obracanie jej w drugą stronę wywoływało impotencję. Z tak uzyskanej mąki należało wyrobić ciasto, trzymając je między udami.

Na dworach i pod strzechą
Po odkryciu Ameryki przez Kolumba

wachlarz afrodyzjaków zaczął się

znacznie powiększać. Do grona tradycyjnych euroazjatyckich specyfików dołączyły amerykańskie przyprawy i indiańskie preparaty. Najsłynniejsza kochanka Francji, Madame Pompadour, aby zadowolić króla Ludwika XV, pijała sok z marchwi, selera i używała bardzo dużo zamorskich przypraw. Zachwycała też władcę, przyrządzając różne potrawy korzystnie działające na potencję i pożądanie. Również Katarzyna Wielka, pruska władczyni carskiej Rosji, lubowała się w najróżniejszych nowinkach wzmagających łóżkowy apetyt. Z kolei Casanova, kochanek wszech czasów, miał niby zjadać codziennie omlet składający się z dziesięciu, podnoszących potencję kurzych jaj, bogato obsypany bazylią. W Polsce najbardziej

znanym afrodyzjakiem był lubczyk

. Panny oraz kobiety, które za wszelka cenę chciały wyjść za mąż, podawały go do picia jako napar potencjalnym kandydatom. Aby uskutecznić działanie, smarowały sobie zielem pachy i włosy łonowe. W polskiej medycynie ludowej stosowano także inne zioła, do których należały: serdecznik, dziurawiec, głóg i melisa. Własności wspomagające pożądanie przypisywano też produktom wysoko białkowym: jajom, mięsu i roślinom strączkowym. Różne produkty spożywcze stawały się także

afrodyzjakami poprzez skojarzenie

ich z genitalnym kształtem lub siłą witalną. Dlatego chętnie spożywano ogórki, banany, grzyby, brzoskwinie czy ostrygi. Z witalnością utożsamiano także wszystkie zwierzęce części ciała odróżniające samca od samicy (cechy dymorficzne). Jako amulety noszono przy sobie zęby niedźwiedzia i krokodyla albo kły odyńca. Z kolei spożywano jądra bycze czy nawet kogucie grzebienie.

Azjaci, afrodyzjakalni mistrzowie
W innych kulturach

jako afrodyzjak popularny był sproszkowany róg nosorożca

(wytwór skóry właściwej zbudowany z keratyny), poroże jelenia, wyciąg z pająków i muszek hiszpańskich, jaskółcze gniazda, potrawy z niektórych gadów (węże, jaszczurki, krokodyle), wysuszone genitalia zwierząt oraz korzeń żeń-szenia. Hinduska sztuka miłosna kamasutra radzi, aby przed stosunkiem seksualnym jeść m.in. szparagi z melasą, gotowane w bawolim mleku, przyprawione lukrecją oraz ryż z wróblimi jajami, gotowanymi z miodem i mlekiem. W dawnych Indiach używano często konopi, zwanych nektarem ekstazy. Tradycja mówi, że ten

rozluźniający afrodyzjak doprowadził do ekstazy

miłosną parę Sziwę i Parwati.
W Chinach najczęściej stosowano wcześniej wspomniany żeń-szeń, cynamon, morskie glony, siarkę, igły sosnowe, pszczele mleczko, strzykwy (obłe zwierzęta wodne, nazywane często ogórkami morskimi), wątrobę i wydzieliny gruczołów płciowych zwierząt. Popularne było także używanie ludzkich odchodów czy też pochodzących od zwierząt powszechnie uznawanych za silne i drapieżne (niedźwiedzie, tygrysy, byki). Na nieszczęście wielu gatunków popularne stały się rogi zwierząt, rośliny i grzyby o kształtach fallicznych. Za podniecający uważany był także czosnek, dlatego zakazano go dodawać do potraw w buddyjskich klasztorach, gdyż zadaniem przebywających tam mnichów było wyciszenie ciała.

Jedz rośliny, będziesz sprawniejsza!
W dzisiejszych czasach

naturalne afrodyzjaki

tracą swą popularność na rzecz środków farmakologicznych. Nauka udowodniła jednak, że częste jedzenie niektórych produktów korzystnie wpływa na witalność i może podnieść sprawność seksualną. Z owoców korzystnie działają: melony, granaty, mango, brzoskwinie, jeżyny, kiwi, ananasy oraz banany, których skóra owoców zawiera alkaloidy o działaniu halucynogennym. Warzywa mogące poprawić sprawność i wyzwolić seksualne żądze to: czosnek, seler, por, pietruszka, brokuły, szparagi, warzywa liściaste (sałaty i kapusty) oraz różne kiełki. Bogate w witaminy i minerały karczochy i papryka są mało kaloryczne, obniżają poziom cholesterolu, poprawiają samopoczucie, a przede wszystkim zwiększają zdolność do przeżywania orgazmu. Również bakłażan, nazywany inaczej oberżyną lub gruszką miłosną, gwarantuje dobrą formę w sypialni i długowieczność, gdyż obniża poziom cholesterolu we krwi. Z kolei popularna marchew dzięki dużej zawartości witamin życia (A, E) oraz beta-karotenu działa korzystnie na potencję. Wiele przypraw i roślinnych ekstraktów działa pobudzająco na ludzki organizm, przyspiesza trawienie, często podnosząc ciśnienie krwi bądź powoduje lepsze ukrwienie członka. Należą do nich: lubczyk, bazylia, chili, cynamon, curry, kolendra, gałka muszkatołowa, papryka, pieprz oraz korzenia żeń-szenia. Żeń-szeń, który można żuć, palić bądź pić jako napar, wzmacnia, dodaje energii oraz podtrzymuje seksualną aktywność.

Również dobrze na organizm działają niektóre gatunki grzybów (pierścieniaki, smardze, trufle), a także podroby: wątroba, żołądki, nerki i móżdżek. Pobudzająco działa także kakao i kawa. Kakao wpływa na zmianę nastroju, dlatego Aztekowie składali je w ofierze bogom oraz

używali go jako afrodyzjaku

. Z kolei kawa znacznie podnosi ciśnienie krwi oraz może poprawić ukrwienie penisa. Znajdujące się w miodzie enzymy, kwasy organiczne i nieorganiczne, substancje mineralne, witaminy i hormony również mają wpływ na aktywność seksualną. Jaja i ryby ze względu na duży udział białka i cynku wspomagają produkcję nasienia. Poza tym zawarte w rybach i owocach morza liczne mikroelementy i kwasy tłuszczowe znacznie podnoszą libido. Do przedmiłosnego posiłku warto wypić sok owocowo-warzywny bądź kieliszek lekkiego wina czy niezastąpionego wina musującego. Warto jednak wiedzieć, że alkohol w nadmiarze usypia i kochanek czuje się ociężały, podobnie jak w przypadku zbyt obfitego posiłku. Niekorzystnie działają także potrawy z ziemniaków, mączne oraz bardzo słodkie.

Wspomagacze z sex-shopu
Większość dostępnych w

sklepach erotycznych afrodyzjaków

oparta jest na trzech substancjach aktywnych: johimbina, strychnina, kantarydyna.

Afrodyzjaki legalnie sprzedawane w sklepach

, stosowane sporadycznie, zgodnie z instrukcją i przez osoby zdrowe, nie powinny zaszkodzić. Z kolei specyfiki niedopuszczone do sprzedaży w Polsce, podobnie jak środki odchudzające dostępne na aukcjach internetowych czy w sklepie sprzedawane „spod lady”, mogą być niebezpieczne dla zdrowia i życia. Mimo wszystko, przed użyciem jakiegokolwiek specyfiku należy skonsultować się z lekarzem seksuologiem. Ulotki reklamowe przekonują nas, że zaledwie mała ilość specyfiku wystarczy, by wzniecić pożądanie u nawet najbardziej oziębłych osób. Niestety rzeczywistość jest inna.

Afrodyzjaki działają trochę jak leki homeopatyczne

, a ich przedawkowanie powoduje senność bądź niemiłe uczucie mocnego bicia serca. Często pod niesamowicie erotyzująca nazwą specyfiku kryją się np. krople zawierające ekstrakt z guarany, rośliny działającej podobnie jak kawa bądź ekstrakt z czerwonego wina z dodatkiem ziół. W handlu dostępne są także syntetyczne feromony, czyli substancje zapachowe mające na celu zwrócenie na siebie uwagi i wywołanie podniecenia seksualnego drugiej osoby. Inne feromony przeznaczone są dla kobiet, a inne dla mężczyzn. Specyfiki te działają bardzo wybiórczo i nie każdy jest na nie wrażliwy. Jedno jest jednak pewne. Zbyt duże użycie substancji, podobnie jak w przypadku perfum, zamiast działać zachęcająco, daje całkowicie odwrotny efekt.

Pamiętajmy jednak, że oprócz całej

gamy dostępnych afrodyzjaków

i substancji pobudzających na podniecenie seksualne wpływa bardzo wiele rzeczy. Odpowiednio wyeksponowane ciało, strój, drobne ozdoby, fetysze, wygląd sypialni oraz muzyka. Musimy wiedzieć, że

największym afrodyzjakiem dla drugiej osoby

jesteśmy my sami i nigdy o tym nie zapominajmy.

Afrodyta, bogini pożądania

Nazwa afrodyzjak pochodzi od imienia

najatrakcyjniejszej z greckich bogini – Afrodyty. Afrodyta narodziła się w sposób niebagatelny, a mianowicie z piany morskiej w pobliżu Cypru. Mało kto jednak wie, że owa piana powstała z wcześniej odciętych przez Kronosa genitaliów boga Uranosa. Gdy tylko bogini piękna wyszła na brzeg, czekały na nią trzy bóstwa: Wdzięk, Uśmiech i Igraszki. Według innego przekazu narodziny bogini były bardziej standardowe, dlatego historia ta jest mniej ciekawa. W starożytnej Grecji uważano, iż Afrodyta opiekuje się kwiatami, ludźmi zakochanymi, wyzwala miłość oraz uznawano ją za symbol pożądania seksualnego. Ówcześni Grecy wierzyli, że gdy bogini chciała swoje romanse uczynić bardziej ekscytującymi, jadała miód i zioła. To właśnie jej poświęcone były pierwsze specyfiki, sporządzane na bazie pszczelego skarbu, które miały dopomóc greckim parom w miłosnych uniesieniach.

Za afrodyzjaki Grecy uważali

także cebulę, marchew, trufle, jaja, a także ryby, kraby, ślimaki, krewetki. Mitologia dodaje, że zarówno greccy, jak i rzymscy bogowie pławili się w namiętnej miłości, czerpiąc siłę z ambrozji, napoju, który był podobno robiony z kaszy jaglanej i miodu.

Ostra chemia
Johimbina jest alkaloidem wyizolowanym z kory rośliny Corynanthe yohimbe. Pobudza ośrodek erekcji i wytrysku w mózgu oraz działa na zakończenia współczulne naczyń krwionośnych członka. Lek ten przepisuje się pacjentom w przypadku impotencji oraz z osłabionym czuciem pochwy. Nie wolno stosować go w przypadku impotencji na tle nerwicowym i u ludzi cierpiących na chorobą nadciśnieniową czy krążenia. Powinno zażywać się go tylko pod kontrolą lekarza, gdyż przedawkowanie lub połączenie z niewłaściwymi pokarmami grozi śmiercią.

W afrodyzjakach dostępnych bez recepty

jej stężenie jest wielokrotnie mniejsze.
Strychnina to wysoce toksyczny alkaloid pozyskiwany z nasion azjatyckich drzew-kulczyb i używany jako jedna z substancji tworzących truciznę na szczury. W małych ilościach pobudza ośrodki seksualne w mózgu i potęguje łaknienie. W przeszłości substancję tę stosowano na problemy impotencji u osób palących. Kantarydyna – bezwodnik kwasowy uzyskany z chrząszcza nazywanego muszką hiszpańską. Pobudza zakończenia nerwowe oraz błony śluzowe układu moczowo-płciowego (podrażnia pęcherz moczowy i genitalia). Niestety, ich przekrwienie, obrzęk i swędzenie nie mijają po stosunku. Obecnie jest bardzo rzadko stosowana ze względu na liczne powikłania, do których należą zapalenia dróg moczowych, przewodu pokarmowego, a także bolesne erekcje członka. Przedawkowanie grozi śmiercią.

Clenbuterol jest przepisywany przez lekarzy osobom mającym kłopoty z oddychaniem. Jeżeli chodzi o działanie, jest często porównywane z efektami efedryny. Stosowaniu leku często towarzyszy podwyższone ciśnienie krwi, stymulowanie pracy mięśnia sercowego i wyraźny wzrost temperatury ciała. Ponadto u kobiet zażywających lek następuje zwiększenie przepływu krwi przez narządy płciowe, co skutkuje większą wrażliwością łechtaczki.

Egzotyczne seks-wspomagacze
Fugu jest żyjącą u japońskich wybrzeży, bardzo trującą rybą zawierającą wysoką dawkę tetrodotoksyny. Trucizna głównie kumuluje się w organach wewnętrznych, głównie wątrobie i jajnikach, ale też w skórze i jądrach. Przygotowywać i sprzedawać ją mogą jedynie licencjonowani kucharze, a spożywanie wątroby i jajników jest całkowicie zakazane. Niewielka jednak ilość trucizny umieszczona na języku daje specyficzne, przyjemne odczucia i niesamowity, a zarazem bardzo kosztowny wstęp do seksualnych igraszek.

Muira puama coraz bardziej rozpowszechnia się w Europie, a zarazem jest najbardziej znanym lekiem seksualnym krajów Ameryki Południowej. Powszechnie stosuje się ją jako lek antystresowy, przeciwdziałający osłabieniu organizmu oraz w wypadku obniżenia sprawności seksualnej i zaburzeń wzwodu członka. Muira puama jest obecnie najbardziej obiecującym, naturalnym i bezpiecznym środkiem, który znajduje zastosowanie w przeciwdziałaniu obniżenia potencji.

Ruta stepowa pospolicie występuje na terenach rozciągających się od Morza Śródziemnego aż po Indie. Nasiona oraz korzeń zawierają beta-karboliny: harmalinę, harminę, harmalol, harman, a także isopeganina, dipegen, vasicinon i in. Substancje w niej zawarte działają jako inhibitor monoaminooksydazy, dlatego przy jej stosowaniu nie wolno spożywać niektórych produktów, szczególnie tych bogatych w tyraminę (sery, mięsa, ryby). Ruta działa rozluźniająco i odprężająco i jest rośliną legalną (poza Kanadą). Ruta sprzedawana w Polsce przeznaczona jest tylko dla osób pełnoletnich, wyłącznie do celów badawczych lub edukacyjnych. Roślina ta nie została przebadana oraz nie ma statusu suplementu diety, dlatego nie jest przeznaczona do spożycia.



Krótka historia afrodyzjaków


Miłość24.pl
autor: Dinth

Miłość od kuchni, czyli pokrzywy, ananas, bataty i seks
Walentynki, rocznica ślubu, urodziny ukochanej osoby... Wyjątkowa okazja dla zakochanych, którzy nie celebrują swojej miłości wystarczająco często przez brak czasu, nieśmiałość albo... nie ukrywajmy zwyczajne lenistwo. Jak przygotować się do tego dnia, zaskoczyć drugą połówkę i przeżyć wyjątkowy wieczór... To proste! Najpierw trzeba wybrać się na plac targowy, tam zaopatrzyć się w niezbędne produkty, potem przygotować kolację przy świecach, a następnie pomiędzy jednym kęsem a drugim czekać, aż dopadnie nas apetyt na zupełnie inny rodzaj konsumpcji.

Pod przewodnictwem Afrodyty
Od momentu, kiedy Adam dał się skusić Ewie i zjadł z wielkim smakiem rajskie jabłko, ludzie na całym świecie wymyślali najprzeróżniejsze potrawy i napoje, które miały pomóc uwieść płeć przeciwną.

Jabłko jako takie afrodyzjakiem nie jest

, ale jest jego najstarszym symbolem. Pomysłodawczynią kuchni uwodzenia była znana wszystkim mityczna bogini Afrodyta, która łaskawie użyczyła swego imienia miłosnym specjałom. Wśród nich był również cudowny eliksir miłości, dozowany skrupulatnie zbłąkanym zakochanym. Niestety grecka bogini nie zostawiła po sobie żadnego przepisu. Nic straconego jednak. Pod jej patronatem tworzyli je inni. Medycy, chemicy, zakochani...

Najstarszym afrodyzjakiem jest przepis z 1700 roku p.n.e.

Przebrnąwszy przez zawiłe hieroglify na starożytnym zwoju, archeolodzy odczytali skład osobliwego napoju miłosnego z akacji i miodu. Innym, kategorycznie dzisiaj nie polecanym przepisem rodem z Orientu, jest maść z szafranowożółtych mrówek, którą należało posmarować członka na cztery godziny przed stosunkiem. To jednak nie jedyne dziwaczne propozycje. Większość okazała się pozbawiona przypisywanych im magicznych właściwości. Do przykładów należy chociażby róg nosorożca albo, znany nam do dzisiaj, alkohol, o którym nie na darmo Szekspir pisał w "Makbecie": "Pobudza żądzę, wstrzymuje wykonanie".

Jelita kaszalota, krew z jąder byka...
O wielu przepisach na szczęście zapomniano, inne bawią do dzisiaj. Istnieje lista zaskakujących specjałów, którym przed laty przypisywano magiczną moc. Były wśród nich: ambra, czyli coś, co można znaleźć w jelitach kaszalota, krew z jąder byka, którą w Hiszpanii matadorzy pili przed randką, grzebień koguta jedzony we Francji czy liquamen, specyfik ze zgniłych rybich wnętrzności, stosowany w starożytnym Rzymie. Wierzono również w moc zasuszonych biedronek, wyciągu z pająków czy sproszkowanych rogów jelenia.

Afrodyzjak jako specjał

kontrowersyjny miał zarówno swoich przeciwników, jak i zwolenników, nawet wśród wielkich dawnego świata.

Do tych pierwszych zaliczał się Owidiusz, który w swoich publikacjach pisał: "Niektórzy zalecają używanie szkodliwych dla zdrowia roślin. Moim zdaniem są to trucizny i stosowania ich zabrania stanowczo Wenus, która nie lubi by zmuszać kogoś w ten sposób do rozkoszy". Zupełnie odmienne zdanie na ten temat miał Don Juan, który na śniadanie spożywał omlet z 10 jaj z bazylią, lubczykiem i czosnkiem.
Porannym posiłkiem Casanovy było 50 ostryg, a Madame Pompadour, słynna faworyta króla Francji Ludwika XV, gustowała w najzwyklejszej marchewce. Podawała ją podobno swemu kochankowi z ziemniakami pod kołderką beszamelowego sosu pobudzając skutecznie jego aktywność w miłosnych igraszkach.

Poszukiwania idealnego afrodyzjaku trwają do dziś

. Nie zawsze zmierzały w dobrym kierunku, choć naszym przodkom należy się uznanie za wytrwałość, a przede wszystkim za pomysłowość.

Moc afrodyzjaków


Z biegiem czasu dociekliwi uczeni dokładnie zbadali wartości odżywcze i

skład chemiczny afrodyzjaków

. Okazało się, że są one bogate w witaminy i mikroelementy. Ponadto zawierają inne cenne dla ludzkiego organizmu składniki. Chociaż dzisiaj nie wszyscy wierzą w ich szczególną moc, to nie ma powodów wątpić, że są zdrowym i wartościowym pożywieniem o pobudzających właściwościach...

Dziś ilość znanych nam afrodyzjaków jest ogromna

. Oprócz miodu do najstarszych należy czosnek. Dzisiaj w greckiej i włoskiej kuchni te dwa specjały są stałym składnikiem potraw. Miód daje miłości słodycz, a czosnek ogień.Oprócz nich mamy do wyboru całą paletę produktów, które idealnie nadawać się mogą na romantyczną kolację. Od warzyw i mięs, poprzez grzyby i przyprawy, aż po owoce morza. Każdy z nich swoją skutecznością obroni się sam i za pomocą kulinarnej lekcji historii. Najbardziej

znanym obecnie afrodyzjakiem jest nalewka z lubczyku

.

Aż strach pomyśleć, że po jej degustacji oszalał sam Kaligula. Nie wiadomo czy nalewka była tak silna, czy Kaligula tak delikatny. Stosowanie bazylii tymczasem, uchodzi za jeden z najlepszych gwarantów udanego życia seksualnego. Nazwa tego zioła pochodzi od łacińskiego słowa "basilikos", czyli "król".
Bataty natomiast to

afrodyzjak głównie dla kobiet

. Te słodkie ziemniaki skutecznie wzmagają apetyt na seks. Jako pierwsi uprawiali je Indianie już kilka tysięcy lat temu. Ci sami Indianie byli również gorącymi zwolennikami chili. Według nich spożywanie dużej ilości owoców tej rośliny wyraźnie wzmaga potencję seksualną.

Szczypta imbiru
Odmienną historię, również rodem z indiańskich plemion, ma dynia. Gdy Indianka spożywała pestki dyni dawała znać swojemu mężowi, że czas odkopać topór miłosny. Nasiona dyni zawierają tokoferol,

związek o działaniu afrodyzjaku

, zwany potocznie witaminą płodności. Starożytni Majowie

za afrodyzjak uważali

natomiast kwiaty słonecznika. Najsilniejsze ich zdaniem właściwości pobudzające miały płatki tych kwiatów, które pili po ugotowaniu.

Innym wartym uwagi afrodyzjakiem jest cząber.



Olejkom lotnym zawartym w tej roślinie przypisuje się silnie pobudzające właściwości. Pietruszka tymczasem już w starożytności uchodziła za symbol odrodzenia, a w średniowieczu za jej pomocą odprawiano miłosne czary. Pokrzywę można było kiedyś przyrządzić na dwa sposoby. Pierwszym był sposób Owidiusza, który twierdził, że pieprz utarty z nasionami i wiązkami pokrzywy ma silne właściwości pobudzające, drugim był sposób Arabów, którzy leczyli impotencję jedząc nasiona pokrzywy w miodzie.

Afrodyzjakiem znanym na całym świecie jest imbir.



Miłość to gra zmysłów
Podobnie jak żeń - szeń, uważany za eliksir życia i czekolada, która zawiera fenyloetyloaminę. Taką samą substancję produkuje mózg, gdy jesteśmy zakochani.

Do afrodyzjaków zaliczyć możemy również bakłażany

, szparagi, brokuły, por, sałatę, kapustę, paprykę, marchew, oraz różnego rodzaju kiełki będące kiedyś głównym pożywieniem rzymskich gladiatorów. W świecie grzybów najbardziej

znanym afrodyzjakiem

są słynne - również za sprawą wysokiej ceny - trufle. Z owoców cenione są zwłaszcza jeżyny, kiwi, ananasy, awokado oraz orzechy włoskie. Natomiast wśród mięs

za afrodyzjaki uznaje się głównie podroby - wątroby

, żołądki, nerki, móżdżek. A także krew, jako symbol życia.

Skuteczność działania afrodyzjaków

zależy niewątpliwie od tego, co i jak się z nich przyrządzi. Można uzyskać smaczne i efektowne danie pobudzające, łącząc smaki i barwy oraz stosując różne sposoby przygotowania. Warto przy tym pamiętać, że miłość to gra wszystkich zmysłów.



Moc afrodyzjaków


Wp.pl
Autor: Zofia Białko

Każdy z nas słyszał chyba o

afrodyzjakach i ich magicznym wpływie na nasze libido

. Są to substancje, które mają na celu podwyższenie poziomu popędu seksualnego oraz zwiększenie potencji. Istnieje wiele

rodzajów afrodyzjaków

. Każde z nich działają na innej zasadzie. Mogą to być magiczne mieszanki ziół, napoje przygotowywane przez szamanów, środki psychoaktywne, alkohol, różne owoce i warzywa, a nawet kosmetyki w których zostały zawarte feromony, mające przyciągać osobników płci przeciwnej.

W jakim celu stosuje się afrodyzjaki?


Stosowanie

afrodyzjaków ma na celu pobudzenie popędu seksualnego

, wyobraźni, dłuższy czas trwania stosunku.

Afrodyzjaki są stosowane od wieków

, o czym można się dowiedzieć choćby z literatury. Dawniej młode dziewczyny karmiły swoich oblubieńców pokarmami o takim działaniu, by zdobyć ich serce. Powiedzenie "przez żołądek do serca" nie wzięło się znikąd.

Afrodyzjaki znajdują swoje zastosowanie

również w farmakoterapii przy zaburzeniach potencji, czy przy oziębłości seksualnej.

Afrodyzjaki naturalne


Są to wszelkiego rodzaju owoce i warzywa, orzechy, mięso, czy owoce morza. Mogą one działać w dwojaki sposób. Poprze grę skojarzeń działają takie pokarmy, które kształtem przypominają narządy układu płciowego. Na przykład marchewka, czy ogórki są podobne do męskiego penisa. U osób z bogato rozwiniętą wyobraźnią mogą stymulować pojawienie się myśli o tematyce seksualnej. Innym sposobem

oddziaływania afrodyzjaków naturalnych

jest polepszanie nastroju poprzez podwyższenie poziomu serotoniny w organizmie. Działa tak na przykład czekolada, chili, czy wszelkiego rodzaju makarony. Orzechy mają mikroelementy, których regularne przyjmowane zwiększa nasze libido. Również kaloryczność ma wpływ na nasze reakcje seksualne. Po zjedzeniu krewetek, awokado, czy tłustej ryby nasz mózg dostaje sygnał o przypływie znacznej ilości energii, którą można spożytkować w akcie seksualnym. Jak ze wszystkim, z jedzeniem należy zachować umiar, a nawet odejść od stołu z lekkim niedosytem. Jest to szczególnie ważne, gdyż przejedzeni nie mamy na nic ochoty, stajemy się senni i znużeni.

Alkohol

Szampan, powszechnie uważany jest za afrodyzjak

. Nie może go zabraknąć na romantycznej kolacji we dwoje. Swoje działanie zawdzięcza zawartemu w sobie alkoholowi. Alkohol powoduje, że zmniejszają się nasze opory. Stajemy się bardziej rozluźnieni, nie myślimy o rzeczach nie przyjemnych, ułatwia skupienie się na "tu i teraz", na przyjemności w danej chwili. Ma on również działanie pobudzające naszą wyobraźnię seksualną. Po kilku kieliszkach wina, czy szampana zarówno kobiety jak i mężczyźni stają się bogami seksu, mimo, że w rzeczywistości mogą być bardzo nieśmiałymi, wycofanymi osobami. W niewielkiej ilości alkohol poprawia ukrwienie naszego ciała, staje się ono znacznie bardziej wrażliwe na bodźce, dzięki czemu znacznie intensywniej przeżywamy seksualnie uniesienia. Należy jednak pamiętać, że zbyt duża dawka sprawia, że nie możemy się skupić na tym co robimy. Mężczyzna nie może nic zdziałać, mimo, że wydaje mu się całkowicie odwrotnie. Trzeba uważać z dawkami przyjmowanego alkoholu, żeby nie zniechęcić do siebie partnera. Jeżeli zobaczy nas w nie najlepszym stanie, szybko może zmienić o nas zdanie i cała romantyczna kolacja idzie na marne.



Odkryj moc afrodyzjaków w feromonach...



Miyoshi Miyagi Pure Instinct - Feromony bezwonne dla Kobiet
Feromony bezwonne
dla Kobiet...
Miyoshi Miyagi Pure Instinct - Feromony bezwonne dla Mężczyzn
Feromony bezwonne
dla Mężczyzn...
Miyoshi Miyagi Instinct - Feromony zapachowe dla Kobiet
Feromony zapachowe
dla Kobiet...
Miyoshi Miyagi Instinct - Feromony zapachowe dla Mężczyzn
Feromony zapachowe
dla Mężczyzn...



Kupując afrodyzjaki, feromony, perfumy feromonowe bądź perfumy z feromonami powinniśmy uważać, aby nie zostać oszukanym. Może uda się zaoszczędzić, ale czy warto ryzykować stosując nieskuteczne i często szkodliwe środki?

Powrót na górę strony
 
 
Google